Niektóre zalecenia, albo jak kto woli – “manuale”, dziwią mnie niezmiernie. Zdjęcie, po lewej, ponoć prawdziwe, zostało wykonane w Japonii.
A tak swoją drogą, to rzadko spotykam miejsca, mówiąc językiem kultury, zainstalowane w przestrzeni publicznej, do których zaliczyć można m.in. urzędy, sklepy, restauracje, pociągi, które posiadają czyste toalety.
No, może z restauracjami przesadziłem. W tych lepszych jest lepiej, niż w gorszych:) Skąd się to bierze, że tak trudno jest zachować kulturę czystości i poszanowania dla drugiego człowieka?
Aha..no i mycie rąk “po”. Może tak rzadki zwyczaj bierze się stąd, że Dżentelmen przed umyciem rąk zastanawia się, czy jest sens to robić, bo i tak będzie musiał chwycić za klamkę, którą chwytają dżentelmeni, którzy rąk nie myją….temat co najmniej na “demoty”.









